Pierwszy wpis Stasiowi, nielicho się narobił…

DSCN0136I stało się. Mam bloga. Dziecinka zjadła dziś  truskawki,  pierwsza próba samych truskawek kilka dni temu nie wypaliła, dziś wmieszałam je do banana i jakoś poszło. Teraz dziecinka śpi a ja nie wiedzieć czemu zrobiłam sobie zieloną herbatę, którą można pić w każdej temperaturze zamiast earl greya, który smakuje tylko pity w spokoju i gdy ledwo co przestał parzyć język. Za godzinę Mąż skończy swój pierwszy dzień w pierwszej prawdziwej pracy i uda się… nie, nie do domu, lecz na politechnikę, gdzie zajmie się pracą naukową aż po dziki zmierzch. I tak będzie w najbliższym czasie wyglądał każdy dzień roboczy.

Ach, i już wiadomo, że zielona herbata była dobrym wyborem, trójzębne Stasio cierpi! Szkoda go, no szkoda.

Reklamy

3 Responses to Pierwszy wpis Stasiowi, nielicho się narobił…

  1. Maurycy Teo says:

    Jakże miło czytać kolejny rozpoczęty blog kolejnej niezwykłej Kury Domowej :). Ten gatunek drobiu szczególny budzi u mnie sentyment, jako że sam takowy w domu posiadam :). Podoba mi się, będę zaglądał zdecydowanie, podlinkuję też u siebie. Powodzenia!

  2. Pingback: O moich dzieciach | Świat Cytrynny

  3. Pingback: Nie ma co płakać nad rozlanym browarkiem | Świat Cytrynny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s