Jak zdobywa się archiwalne Burdy?

Tytuł nieco przewrotny, bo wcale nie chodzi o zdobywanie. Zdobyć można byłoby w wydawnictwie albo na allegro. W wydawnictwie „zdobyłam” niedawno komplet Burdy szycie krok po kroku i wczoraj nasz listonosz przyniósł. Poczułam się naga, bo Burdy były jedynie ofoliowane, w żaden sposób nieukryte przed wścibskim okiem listonosza, skądinąd bardzo miłego, ale jednak. Spytał, czy będę szyć. Ano będę. 

Wracając do tematu, dziś zapakowałam dziecko w wózek i udałam się do Babci. Babcia jest wybitną krawcową i ma chyba wszystkie Burdy od nie wiadomo kiedy. Od bardzo dawna. Przywiozłam sobie 4 najlepsze oraz listę „na kiedyś, na jesień, na zimę”. Oto jak zdobywa się archiwalne Burdy:)

U Babci leży też mój materiał, kupiony jeszcze przed ciążą. Podoba mi się, ale jest dziwny, bo rozciągliwy nie w poprzek, a wzdłuż. I jest go zaledwie 130 cm. Ponieważ nie jest letni, mogę spokojnie poczekać kilka miesięcy aż zgubię nadmiary ciała. Bo co można uszyć mając zaledwie 130 cm materiału?

Advertisements

2 Responses to Jak zdobywa się archiwalne Burdy?

  1. Maurycy Teo says:

    Witam.

    W ramach projektu „co by puchy nie było” przybywam do pierwszej nieskomentowanej notki i komentuję ją. Gratuluję zdobycia archiwalnych Burd! Mam nadzieję, że się przydały.

    W moim poprzednim komentarzu zawarłem dwa superwspaniałe linki do wyłupiastych gał i mi odrzuciło komentarz, więc bądź bardzo miła i go wpuść :). Dziękuję.

    A listonosz niech się nie czepia! O!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s