Jeżyk i gorączka

Właśnie przybyły mi 3 ładne strony zwiększające objętość mojej nieszczęsnej pracy magisterskiej. Zimno jest bardzo, dolega mi wszystko, czyli gorączka z dreszczami, ból gardła, mięśni, ucha, zatok i ogólnie głowy, karku i jeszcze mdłość. Wszelkie powody, by na dziś zakończyć pracę. Och, jakże chętnie bym spała jednym ciągiem wiele godzin. A jeszcze chętniej i bardziej długoterminowo tworzyłabym cuda, które widzę oczami wyobraźni z wspaniałych regularnie dodawanych do kolekcji materiałów. A trochę mniej chętnie i może długoterminowo, ale w terminie odległym, zajęłabym się dekupażem, bo wydaje mi się, że mogłabym to robić ze Stasio i byśmy się fajnie bawili.
Ale napisać chciałam przede wszystkim o jeżyku. Jeżyki są super i jeszcze jakoś żyją w tym mieście, chociaż lekko nie mają. Na poboczach dróg ostatnio widzieliśmy mnóstwo (ok 1szt/10km) martwych przedstawicieli gatunku, a wczoraj jeden zabłądził nad Motławę i biedny nie miał jak się wydostać, bo do najbliższej zieleni daleko i trzeba byłoby jeszcze przez bramę przejść, a brama akurat przynależała do lokalu gastronomicznego. Trzymał się muru, a każda próba wychylenia kończyła się zdjęciami z fleszem robionymi przez uhahanych turysto-kibiców. Na szczęście pojawiliśmy się my, którzy już jednego jeżyka mamy na zdjęciu i więcej dręczyć nie potrzebujemy i go uratowaliśmy. Ja dałam rękawiczki ze skóry, które noszę w kieszeni, gdy już mam kieszenie przy sobie, Piotr założywszy je, wziął zwierzątko i cały czas czując szybkie bicie jego jeżego serduszka zaniósł do najbliższej enklawy zieleni- w okolice nieczynnej toalety publicznej na ulicy Świętego Ducha. Tam jeżyk po chwili się odwinął z kulki i ruszył aklimatyzować się na nowym, względnie bezpiecznym terenie a my jeszcze przeżywaliśmy akcję.

3-miesięczne Stasio z jeżykiem z pluszu

Reklamy

5 Responses to Jeżyk i gorączka

  1. Pingback: Kolczasty fukacz « Świat Cytrynny

  2. Pingback: Nie spać, zwiedzać | Świat Cytrynny

  3. Maurycy Teo says:

    Skomentuję tu, bo uważam osobiście, że pingback to żaden komentarz, zwłaszcza pingback własny. Ja wszystkie własne pingbacki usuwam, bo robią sztuczny tłum i mylą społeczeństwo.

    Chciałem powiedzieć jeszcze, że Piotr na tych kilku zdjęciach (np. na tym) wygląda dość kobieco (niech mnie Piotr nie bije!) i myślałem z początku, że to Ty jesteś! Oczywiście ogólnie Piotr wcale nie wygląda kobieco, tylko na tych zdjęciach! Pamiętam, że to zdjęcie wybrałem jak poleciłem na Wezbuku Twój blog po raz pierwszy.

    A Stasio jest niezmienny i zawsze wyglądał jak Cytrynna!

  4. cytrynna says:

    Piotr się czuje na tyle męsko, że to dla niego żadna obelga. Ja nie umiem usunąć pingbaka, więc musi zostać.

  5. Maślany Mąż (w przerwie w pracy) says:

    3-miesięczne Stasio!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s