Wpis o Chłopcu

Mąż z bukietem koniczyny 4-listnej

Chciałam machnąć szybki wpis, tak dla utrzymania się w dyscyplinie robienia czegoś, jakiejś stymulacji intelektualnej i w ogóle. I pytam Męża o czym ma być wpis (mam listę tematów, które chciałabym poruszyć, ale nie wszystkie są pilne), a Mąż mówi, że o chłopcu. Piszę zatem o moim Chłopcu. Mąż ma 26 lat i jest najlepszy na świecie. Jest najlepszym mężem, ojcem, kierowcą. Jest nieco zarozumiały, ale przecież słusznie. Niedawno miał urodziny i one tez były super, bo był chory i byliśmy razem całe dnie. Zawsze chciał być fizykiem, bo ciekawi go wszystko, zwłaszcza jak działa świat. Skończył informatykę dla chleba i od tego czasu chałturzy, bo się nieszczęśnik zakochał i chciał żenić i jeszcze mieć żonę w domu. Raz mógł się dostać na intratny doktorat z fizyki, ale nie wyszło mimo wielu sprzyjających cudów, bo aplikację wysłał wieczorem a komisja spotkała się rano w dniu jego obrony. Termin określony był dniem, nie godziną. Ale to było półtora roku temu. Mąż lubi maliny, chipsy, kebab i frytki, ale tych trzech ostatnich nie może jeść, bo siadł mu żołądek z nadmiaru. Co wieczór musi się podchmielić, żeby dobrze spać, ale nie jest alkoholikiem, pije napar z szyszki chmielu, który śmierdzi gorzej niż samo piwsko. Ma (Mąż, nie napar) bardzo wspierającą żonę, z którą nawet chałtury niestraszne. Od niedawna ma też syna, który nie zasypia przed jego powrotem i całe wieczory mówi „tatata-ta”. A zupełnie świeżo to jest przybity, bo zwolnili go z korporacji, która nie dawała szczęścia, ale płaciła. Teraz jest doktorantem bez stypendium i czeka na rozwój sytuacji. Pojękuje i narzeka, ale wie, że będzie dobrze, bo nie raz przekonał się, że Opatrzność upodobała sobie szczególnie jego rodzinę. Ponadto  ma okropny kaszel, niebieskie oczy, okulary źle przepisane przez konowała i długie nogi, których zazdrości mu własna żona. Jeśli chodzi o ową żonę, to wspólnie oczekują na skok temperatury, pierwszy w nowym właściwym już cyklu poporodowym. W trzecim i czwartym dniu skoku temperatury okazały się być niższe niż w pierwszym i drugim.

Reklamy

4 Responses to Wpis o Chłopcu

  1. Maurycy Teo says:

    Skok, jak mniemam, celem zdobycia wiedzy o możliwości powiększenia rodziny? 🙂 Bardzo sympatyczny wpis, gratuluję wspaniałego Męża! I bardzo podoba mi się podejście do NPRu. Będzie dobrze!

  2. Lolinka says:

    No, to mężów też mamy trochę podobnych, zwłaszcza jeśli chodzi o chipsy, kebab i frytki, chociaż mój akurat chyba wolałby jakieś paskudztwa z McDonalda tudzież innego fastfooda. I niestety jeszcze nie siadł mu żołądek (niestety, bo może jakby mu siadł to wreszcie przestałby to jeść…), za to mi siadła wątroba, ale jego to nie przekonuje 😦
    I też, biedny, musi robić różne rzeczy dla pieniędzy, a niekoniecznie dlatego, że są jego wielką pasją. Bo się również, biedny, swego czasu zakochał i do tego zapragnął tę miłość pomnażać, poprzez powiększanie rodziny w tempie jak najszybszym. A żona też z tych, co się niekoniecznie potrzebują samorealizować poprzez zawrotną karierę 🙂 Ale chyba nadmiernie nie narzeka 🙂
    Jako nauczyciel NPRu podpowiem, że z tą temperaturą to może już być po skoku, wystarczy jeszcze tylko jedna temperatura wyższa. O ile oczywiście inne objawy się z taką wersją zgadzają.

    • cytrynna says:

      Dziękuję za pomoc, to mój pierwszy cykl po ponad półtora roku, a jeszcze nocne wstawanie doszło i ten skok taki dziwny. Ale chyba był skokiem. Byłam zaskoczona że po szczycie zaczął się skok, jak w zegarku, a tu trzeciego dnia takie coś.

      Co zaś się tyczy mężów, to lepiej ich kusić czym innym gdy mogą jeść wszystko, niż potem mieć ograniczone pole manewru. Także nie ma czego żałować zdrowego żołądka:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s