Smutek człowieka z wózkiem

Miało być zupełnie co innego, ale doszło do serii przykrych wydarzeń, których nie mogę pozostawić, bez komentarza. Mianowicie, kiedy dzisiaj przechodziliśmy koło naszego zieloniutkiego [Lanosa], zwanego dalej zieloniutkim, na jego przedniej szybie okazała się być przyklejona obleśna wstrętna oślizgła i obślizgła lepka obrzydliwa naklejka informująca, że jest karą za złe parkowanie. Naklejka była taka jak tu i informowała, że kto nie pomyślał, ten ma teraz zdrapywać. Zieloniutki stoi już na swoim miejscu od tygodnia i nikomu nie wadzi, zresztą jest jednym z nielicznych stojących prawidłowo i legalnie tam, gdzie stoi, gdyż posiada wcale nieładną wjazdówkę pozwalającą tamże stawać. Dookoła niego stoi mnóstwo nielegalnych aut handlarzy jarmarcznych i nikt im niczego nie nakleił. Internet mówi, że taka naklejka to kara za blokowanie ruchu po drodze lub pieszym po chodniku. Na chodnikach jarmarczni stoją tak, że człowiek z wózkiem nie przejedzie, a chyba nawet i kózka nie przeskoczy. Ulicą iść strach, bo chociaż ulica na co dzień jest spokojna, to teraz jest jedyną przejezdną ulicą przez jarmark niezablokowaną* i co i raz jakiś dziki taksiarz wyskoczy. Zatem idzie człowiek z wózkiem po chodniku, aż tu nagle stoi jakiś karawan i blokuje przejście. Nie ominie go człowiek z wózkiem bokiem, bo karawanów pełno, jeden przy drugim ciasno poustawiane i musi się człowiek z wózkiem cofać na sam początek drogi i schodzić z bezpiecznego chodnika i wkraczać na niebezpieczną jezdnię, bo niektórzy nie potrafią parkować. I taki człowiek z wózkiem dochodzi do czegoś swojego, w tym przypadku jest to zieloniutki i zamiast się ucieszyć na widok czegoś swojego, zasmuca się. Bo jakiś frustrat nie znajdując miejsca do zaparkowania postanowił się wyładować przyklejając wlepkę, która w swej okropności zejść nie chce. Smutno jest człowiekowi z wózkiem. Nawet gdy ma przy sobie drugiego i wózek życia mogą popychać razem.

*Ulica jest przejezdna nie z troski o mieszkańca. Kiedyś żadna ulica nie bywała przejezdna w promieniu wielu kwartałów aż do roku 1997, kiedy to otwarto ekskluzywny Hotel i Hotel zatroszczył się, by był do niego dojazd, gdyż stacjonują tam bogaci Niemcy. W latach 70-tych z powodu zablokowania jarmarkiem ulic zmarła Prababcia, co prababcią zostać nie zdążyła, jako i karetka dojechać.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s