Landrynka

staranne wykończenie wnętrza i niesprane jeszcze ołówko-ślady

Technicznie i o szyciu. Z cudnej słodkiej landrynkowej poszewki na kołdrę uszyłam sobie sukienkę prezentowaną w Burdzie 5/2011 (model 108b). Od samego początku fascynowały mnie te cięcia i w końcu sama je wypróbowałam. W materiale dominuje róż, ale jest i biel, i łosoś, i pomarańcz, i zieleń, i wrzos, i turkus, i żółty… W dobieranie wzoru na ciętym materiale nie bawiłam się, mimo że ilość na to by pozwoliła.

U Marchewkowej i jeszcze gdzieś (niestety nie pamiętam, gdzie) czytałam, że dekolt oryginału jest łódkowy, że na plecach dużo materiału zostaje i odstaje- ogólne wrażenie jakie z lektury wyniosłam, to że dekolt trzeba zmienić. Spróbowałam to zmienić i nie narzekam. Nie jest idealnie, ale ja sobie ledwo radzę z dotrzymaniem wykroju, zachowaniem symetrii i w ogóle, a o przerabianiu do tej pory nawet nie myślałam. Precedensem w moim szyciu jest, że szwy schodzą się dokładnie tam, gdzie powinny, a nie pół centymetra obok albo jeszcze gorzej. Zawdzięczam to dokładnemu pilnowaniu narysowanych linii. Zamek kryty jest całkiem ukryty i udało się go przyszyć równo i w talii i przy dekolcie, ale dla tej równości poprawiałam dekolt:)  Podkroje pach, w których też mieszałam, nie w pełni mnie satysfakcjonują, odnoszę wrażenie, że góra przypomina męską podkoszulkę, ale całość zaciera to nieprzyjemne wrażenie.

Jest to pierwsza z moich sukienek, w których chciało mi doprowadzić wnętrze do stanu oglądalnego. Odszyłam dekolt drugą stroną poszewki, równie słodką, chociaż mniej mi się podobającą. Materiału zostało mnóstwo na słodkie sukienki dla przyszłej córeczki lub córeczek. Poza dekoltem zupełnie nic nie musiałam zmieniać. Pierwsza przymiarka była jedyną potrzebną- następne odbywały się już tylko dla przyjemności. Z wykonania jestem absolutnie zadowolona, z samej sukienki na 4, bo nie ukrywa niezbyt płaskiego brzucha. Ale mogłam to sama przewidzieć. Nie przewidziałam.

Zdjęcia na niewyszukanym tle, bo zaczynało już padać.

ukryty zamek kryty

równo schodzące się szwy

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s