Nałóg grzybiarza

Gęsi gęsiego

Grzybiarz wstanie rano, zrezygnuje ze śniadania, odpali wehikuł i pojedzie do lasu. Całą noc padało, pada i teraz, więc nie ma bata,  grzyby na pewno są. Grzybiarz weźmie Żonę i dziecko, też bez śniadania, popędzi 60 km/h wyboistą leśną drogą do P., aby nikt go  nie ubiegł. Dobry grzybiarz ma swoje miejsca, niezrażony więc mija inne pojazdy rannych ptaszków w nieswoich częściach lasu.  Przybywa na miejsce, pakuje dziecko w wózek, bułka w rękę, daszek na głowę, koszyk w rękę i zapuszcza się. Zapuszcza, ryje  nosem przy ziemi, szuka, patrzy i nic. Kilka kurek. Ale czymże jest kurka wobec Grzyba? O, jest jeden, grzybiarz odśpiewuje pieśń  radości. Nieduży, ale piękny ‚czerwony łepek’ Ukręca nóżkę i jęk zawodu. Nóżka ładna gruba ale kapelusz pod kapeluszem  opróżniony. Pewnie jednak ktoś grzybiarza ubiegł i pewnie tego zjedzonego celowo zostawił, bo miał tyle, że nie potrzebował już  takiego. Grzybiarz niezrażony popycha wózek w górę, w inne partie swojego zagajnika. Znów kilka kurek, już nawet przykryły dno  koszyka. I jest… jest dowód obecności konkurencji- podobny do jadalnego grzyba trujaczek przewrócony i zostawiony. A więc  jednak. Prędko zatem do auta, trzeba odwiedzić inne swoje miejsca. Znów wyścig z czasem, nagle przestało padać. Żona mówi  przekornie, że teraz wszyscy wylęgną i kwestia kto ma najszybszy samochód. Grzybiarz przyspiesza, żona prostuje, że kto ma  najszybszy, a nie kto najszybciej pojedzie. Na szczęście są już na bezpośredniej trasie do swojego zagajnika w L. Droga jest tu  wąska, więc nikt nie wyprzedzi rodziny grzybiarza. Znów prędko dziecko w wózek, szybki marsz, wysokie trawy moczą nogi powyżej  kalosza, deszcz powraca, kurtki i czapki płyną i kolejny zawód. Poza 5 kurkami (słownie: pięcioma!) zagajnik jest pusty. Słynny  zagajnik w L. słynący z najlepszych zbiorów zaraz po zagajniku w P. Mokre są już i uda i bluzki pod niezapiętymi kurtkami. Czas  wracać zanim zmoczonego grzybiarza złapie przeziębienie. Coś jednak nie pozwala. Chwila w samochodzie, ogrzewanie, na pewno  wyschnie, więc mimo protestów skręca w przeciwną stronę i jedzie w nowy las. Gdzieś muszą być grzyby. Gdzieś musiało jeszcze  nie być człowieka. Dzicz zupełna, samochód ledwo przejeżdża, nawet taki terenowy jak Lanos. Grzybiarz pędzi, auto podskakuje i  ląduje niczym na jakimś rajdzie, ale na szczęście trzyma się drogi. Grzybiarz nie na drogę patrzy, lecz na pobocza i głębiej w las. Z  pędzącego pojazdu też można wypatrzeć grzyba. Nierzadko wehikuł staje, bo grzybiarz lub jego żona myśleli, że grzyba znaleźli. Cofają się czasem i 50 metrów, czasem i więcej, bo zanim zapadnie decyzja, ze tym razem zbadają sprawę, to dużo przejadą. Prawie zawsze wypatrzony grzyb jest zły- czy to z racji gatunku, czy z racji stanu. Ale ta nadzieja przy cofaniu za każdym razem równie silna.

Co innego grzybiarz bez wehikułu. Taki to idzie powoli z nosem przy ziemi i wypatruje. Spowalnia spacer, opóźnia, ale znajduje.  żaden spacer w las w sezonie nie może skończyć się bez pokaźnego zbioru. Nawet gdy był to spacer, z którego nie miało być zbioru.  Grzybiarz już tak ma. Dlatego zawsze trzeba mieć przy sobie siateczkę. Gdy nie ma siateczki, może być zapasowe ubranko  dziecka- w nim też można nieść.

Grzybiarz może wiedzieć, ze grzybów nie ma, może wiedzieć, że już za późno żeby były, może być cały mokry i nawet mieć tego świadomość, a może  nawet mieć już pełen koszyk, ale hipotetyczna możliwość zebrania nowych grzybów działa jak narkotyk.

Advertisements

3 Responses to Nałóg grzybiarza

  1. Mąż says:

    Jejku, jak miło! Wtedy też padało! Nie mogę się doczekać sierpniowych grzybów po deszczu! A Żona w kapeluszu jaka ładna i jak przemoczona!

    • cytrynna says:

      No już do domku, już już, tuż tuż, cho no ino nie przemocz się za bardzo, bo jak się przemoczysz to Ci nie dam nic na przebranie.

  2. Pingback: O rzut kamieniem | Świat Cytrynny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s