Bachanalia ekstremów*

Cytrynna nic nie napisze. Odebrano jej pióro. Zrobił to Mąż, który tego pióra niby potrzebował. Piórem Cytrynny jest jej różowy laptop kupiony za stypendium prawie 5 lat temu i przywieziony osobiście z Olsztyna, gdyż bała się zaufać kurierowi. Mąż potrzebuje tego laptopa, bo tam jest oprogramowanie potrzebne. Dano jednak pisarzowi (pisarzynie?) ochłap w postaci łamiącego się ołówka, czyli nowego laptopa matki, w którym alt, ctrl i jeszcze coś są jednym przyciskiem i naduszenie jednego powoduje lawinowe uruchomienie wyskakujących okienek i innych badziewi. Ponadto ten złośliwy laptop przed chwilą sam się wyłączył, gdyż omyłkowo zamiast niego do prądu podłączono jakiś kabel od odkurzacza leżący na biurku i o podobnej końcówce. Nie wiem, kto położył na biurku kabel od odkurzacza. Mąż jest złośliwy, ma problemy techniczne i głośno je komentuje a przy tym zagląda Cytrynnie przez ramię, gdyż siedzą przy biurku w kształcie litery „u” jak w jakimś biurze. Gdy już zajrzy, to się wgapia i podśmiewa.
A miał powstać apetyczny post o smakowitej zupie, która się Cytrynnie udała. Była tak udana, że chyba z półtora litra popijanej z kubeczka przefiltrowała przez swoje nerki.Odchodzi zatem Cytrynna od upiornego sprzętu i idzie leżeć i rozwiązywać zadania z drugiego zestawu zadań z mechaniki. Póki wieczór młody. Zadania są fascynujące. Na jej poziomie. Niczym w liceum.

*Podczas obiadokolacji, czyli wmuszania w siebie na siłę szlachetnego mięsa z polędwicy ze wspólnego talerza Cytrynna i Mąż oglądali teledyski na youtubie. Jednym z nich był „Był NZS”. Później, podczas zmywania naczyń, Cytrynna myślała sobie o bachanaliach ekstremów, ale nie powiedziała o tym nikomu. Mąż jednak w swojej złośliwości posłuchał jej myśli i po kilku minutach z głupia franc coś o owych bachanaliach rzucił. Podsłuchał myśli! Zero intymności!

Reklamy

2 Responses to Bachanalia ekstremów*

  1. Maurycy Teo says:

    Na początku przeczytałem „Banalia ekskrementów” i trochę się zdziwiłem :). Nadal jednak się dziwię, bowiem i tak nie wiem co to się „Bachanalia ekstremów”… 😉

  2. cytrynna says:

    To cytat z piosenki „Był NZS” z płyty, którą Ci obiecałam na następny raz:) Akurat ta piosenka ma dużo przypisów, więc i do tego jest jeden: „Antyradzieckie bachanalia- tak propaganda PRL nazwała targi wydawnictw niezależnych, które odbyły się na Politechnice Warszawskiej”.

    A gdy googlać to hasło, to wygląda, jakby Cytrynna je sobie wymyśliła:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s