Komu w drogę, temu prowiancik

Stasio śpi już bite dwie godziny i zapewne zaraz wstanie i będzie musiało poddać się zaplanowanej przez matkę sesji zdjęciowej w przebraniu Kubusia Puchatka z rekwizytem w postaci Kubusia Puchatka. Chyba przeczuwa i dlatego śpi.

Rodzice natomiast już się cieszą na jutrzejszą podróż do Warszawy, w rękach ściskają wirtualne bilety i myślą o czytanych w podróży książkach, o cieście Marlenka kupowanym na Hożej. Cieszą się jak dzieci. A gdy dzieci gdzieś jadą to jak wiadomo muszą mieć prowiancik, obowiązkową paczkę chipsów, soczek, colę, ciasteczka, bułeczkę też. Prowiancik pełną gębą dla pustej gęby.

Reklamy

4 Responses to Komu w drogę, temu prowiancik

  1. Maurycy Teo says:

    Dwie godziny biją Stasia, a on ciągle śpi… 😉 Fajnie, że przyjeżdżacie. Ciekawe gdzie Wy macie zdrowie, żeby tak jeździć tyle kilometrów… Ale łatwo, bo opieka do Stasia pod ręką, u nas to byłoby niemożliwe. Pozdrawiamy i mieszkanie na Wasz przyjazd sprzątamy! 🙂

    • cytrynna says:

      Nie sprzątajcie, my tylko na chwilę. Opieka specjalnie na tę okazję przyjeżdża, wcale nie była pod ręką. Prawie godzinę ma trwać samo przejęcie! A zdrowia już dawno ze sobą nie wozimy.

  2. Pingback: Kubuś Puchatek i koszatniczki « Świat Cytrynny

  3. Pingback: Prezent bez opakowania « Świat Cytrynny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s