Jak co roku w chałupie…

DSCN1339Cytrynna i Mąż jadą jutro jak co roku od sześciu lat świętować swoją rocznicę ślubu. Trzecią. Stasio (czterolatek, urodzony w 2011) zostaje w domu na całe dwie noce. Jak to się stało, że jeżdżą od tylu lat? Zawsze w lutym była sesja, a po sesji było wolne. Tuz przed pobraniem się, gdy uwspólniono pamiątki, odkryto, że jeszcze przed ślubem wybierano właśnie 9.02 na podróż. Dowodem w sprawie były bilety pks. Naturalnym więc było jechać w podróż poślubną zaraz po ślubie, jednak nie dało się pojechać w dniu ślubu, bo nocą nie jeździ nic, a ewentualny odwoziciel też nie powinien nocą wracać w zimie. Z kolei nikt by nie chciał odwoziciela na noc poślubną zatrzymywać w domu. Podróż poślubna odbyła się więc nazajutrz i potrwała aż do sesji poprawkowej, czyli całe 4 dni.

W roku kolejnym DSCN8961podróż miała dla wyrównania statystyk odbyć się 8 lutego, ale wówczas akumulator (l. 12) odmówił posłuszeństwa. Odbyła się więc klasycznie, w dniu rocznicy. A jeszcze dzień później wracano do miasta po klocuszki, którymi miano się wówczas zajmować, a o których się okazało, że jednak nie ma ich tam gdzie być miały. Było to pierwsze wspólne podejście do klocuszków i Mąż nierzadko opowiadał jakie to miał zestawy, pokazywał w katalogach i ogólnie jarał się. Znaleziony na wsi kartonik jednak zdawał się przemawiać: „chyba poniosła Cię fantazja, chłopcze!”. Z Gdańska przywieziono jednak solidne porcje klocków Lego, które uwiarygodniły fantastyczne historyjki Męża. Korzystając z kilku minut pobytu w mieście i dostępu do internetu odkupiono wówczas Optimus, który właśnie spadał po górce, na której się sprzedał i zarobiono, gdyż były to czasy korzystnej giełdy. Wracając z owej rocznicy w walentynki wykonano dryft stulecia, który 9022008nauczył Męża ostrożności w lesie zimą.

W roku kolejnym nie trzeba byłoby jechać na wyjazd ślubny, bo tam aktualnie mieszkano, ale przez trzy dni w tygodniu pracowano w mieście (po 12 godzin). Te trzy dni wystarczyły domowi by zamarzł. Rocznica polegała na bieganiu między piwnicą a Staszkiem w łózku i zabawianiem tego żywego oraz przywracaniem do życia zamarzniętego. 90209Po odzyskaniu wody w kranie rozparcelowano zestaw 10193 (Medieval Market) sprowadzony okazyjnie z USA za pośrednictwem Polameru wraz z innymi fajnymi skonsolidowanymi w jednej paczce rzeczami z Hameryki.

Wszystkie te wyjazdy, tak różne od siebie łączy to, że małżeństwo, nawet jako nie-małżeństwo, maluje się, gdyż szczęśliwie udaje się mieć rocznicę w karnawale. Za przypomnienie o makijażach dziękuję Lolince.

Jutro Staszek zostaje w domu. Jutro pierwszy raz małżeństwo jedzie we DWÓCH. Przed ślubem towarzyszyła im babcia, po ślubie odwieźli ich rodzice (dojazd tam obecnie już NIE istnieje, a nie mieli swojego zieloniutkiego), zaś od 2011 w różnych formach jeździł z nimi Staszek. Jadą we DWÓCH! I prowadzi Cytrynna.

DSCN1395

DSCN7376

DSCN7345

DSCN6246

DSCN1477

Advertisements

2 Responses to Jak co roku w chałupie…

  1. Maurycy Teo says:

    Wywołałaś we mnie zazdrość i skurcze żołądka w związku z modelem miejskiego rynku. Oczywiście w związku z domkiem na wsi również wywołujesz seryjne zazdoście :). My zastanawiamy się nad wyjazdem dalszym, ale nie wiemy, czy będą dziadkowie chętni do zostania z cieciami. Fantastycznie prezentuje się Piotr z twarzą tygrysa ;).

    • cytrynna says:

      Mogę pocieszyć, ze klocki w modelu miejskiego rynku średniowiecznego jakoś nie chciały dobrze leżeć i ogólnie jest to źle skonstruowane, bo jest mało elementów łączących gdzieniegdzie. Ale wygląda uroczo. Zazdrość z tytułu domku na wsi przyjmuję bez komentarza, choć nie jest to nasz domek, ale mamy tam duży pokój, tak duży, że gdyby miał jeszcze porządny strop, to byśmy nie mogli narzekać na ciasność.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s