Jak pozytywnie

DSCN7017Wpisy Cytrynny są zawsze pozytywne, nawet kiedy są o przykrych rzeczach. Ale ten nie będzie o Staszku wolącym swoją babkę od swojej matki, ani o Staszku przejawiającym przejawy ADHD ani nawet o wrzodach Męża czy obowiązkowym wuefie na studiach. Będzie o Staszku, który skończył dziś półtora roku i jest ufny, wesoły i mówi „mama”.

Staszek wstał dziś o świcie, grubo przed wschodem słońca, bo z cudownego dziecka dającego się wyspać stał się ostatnio dzieckiem niewiele mniej cudownym, lecz absolutnie nie pozwalającym się wyspać. Próbowano swoim zwyczajem zmusić go gwałtem  do ponownego zaśnięcia poprzez przeniesienie z jego umiarkowanie ciemnej sypialni do doskonale wyciemnionej sypialni rodziców i wręczenie butelki z mlekiem oraz ciasne utulenie. Pił niesamowicie długo to swoje mleko, po czym rozpoczął monolog i wyrywanie się. Monolog był tak naprawdę przemówieniem, którego adresatem był tata. DSCN6988Poza dźwiękami nierozpoznawalnymi często powtarzał się zwrot „tata” oraz „ta-ta”. Długo trwający gwałt tym razem nie działał. Wypuszczono wrzeszczące dziecko i poprowadzono z powrotem do jego własnej sypialni, gdzie umieszczono w łóżku i wręczono zabawki. Po chwili dobiegł dźwięk tłuczonego szkła. To spadła pluszowa pałka od matki chrzestnej wydająca takiż odgłos. Po pałce rozpoczął się rozpaczliwy krzyk domagającego się zwrotu upadłej. Spać się nie dało. Wcale. Nikt nie mógł spać.

Potem był bardzo fajny dzień. Szczęśliwie rano padał śnieg i było zimno, więc powzięte rano postanowienie o niewychodzeniu z domu pozwoliło matce i synowi w tym domu pozostać. Jedynie Mąż pojechał do swojej pracy, ale on lubi śnieg i zimno. Dziecko było pogodne, wesołe, jadło, bawiło się, wskakiwało na łóżko i krzyczało, że na nim jest, odkręcało wodę w łazience i przychodziło pokazać, że ma mokre ręce. Podawało te ręce i dawało się prowadzić. Mówiło „mama”. Sielanka. Mama piła hektolitry herbaty i budowała z dzieckiem konstrukcje z dupelków.

DSCN7081Kiedy jednak dziecię zapadło w drzemkę, matkę ogarnęła depresja i niemoc. Nic fajnego nie może robić, bo ma w piątek egzamin, na który powinna się przygotować. Ale nie ma żadnej motywacji do egzaminu, bo po weekendzie zaczyna się nowy semestr, a w nim każdego dnia są jakieś zajęcia obowiązkowe. I wuef jest. A jak taka stara matka ma ćwiczyć na wuefie akurat w porze drzemki dziecka wśród młodych jędrnych dziewcząt? Matka by poćwiczyła, bo czuje, że potrzebuje, ale to jest pora drzemki dziecka, a nikt nie uśpi dziecka. I jeszcze te młode dziewczęta, co to nie rodziły i nie siedzą w domach i nie mają chorych tarczyc i nie grubną… I ten egzamin… Matka nie może zrozumieć momentów pędów i sił. To było w grudniu, a w grudniu nie chodziła na ćwiczenia, bo zajmowała się chorym Mężem.

Teraz Mąż jest mniej chory i dziś nawet przyjechał wcześniej zająć się swoją zdruzgotaną żoną. Mieli pojechać do ikei, ale nie mieli skrobaczki do szyb, bo zniknęła. DSCN7031Rozmrażanie przy użyciu dmuchawy, odmrażacza w sprayu i gąbki zajęło tak wiele czasu, że nie opłacało się jechać do wcześnie zamykanej ikei. A potrzebują, bo jedną ze swoich lamp wywieźli na wieś i brakuje jej. Tymczasem dziś pojechali do pobliskiego Madisona i dłużej szukali miejsca parkingowego niż szliby tam pieszo. Zaopatrzyli się we wszystkie dostępne ciabatty z pomidorami (pieczonymi na miejscu specjalnie dla nich*), a Staszek zerwał się z ręki trzymającej go za kaptur i pobiegł przyzywać windę, bo zna drogę. Raz był pieszo i zna drogę! A w niedzielę to też się zerwał i pobiegł do zakrystii na Mszy, gdzie na dzieci czekają zabawki. Też raz tam się bawił i to jakiś czas dłuższy temu, a rozpoznaje! W dzisiejszym Madisonie to jeszcze na piętrze ze zwierzyńcem się zerwał i pobiegł do zwierzyńca i najpierw ucieszył się króliczkami z wystawy, a potem wbiegł do środka i zaczął molestować ryby, które są najbardziej w głębi! Matkę przeraża to, jak syn wszystko rozpoznaje i to, że nie chodzi, tylko biega, ale ojca wszystkie te fakty radują.

Cytrynna poleca:

DSCN7112Cytrynna poleca bobodent, na ząbkowanie. Chyba pomaga dziecku, bo od niedawna na jego widok samo otwiera buzię i daje sobie smarować niczym ktoś kto zna środek i ufa, że mu pomoże. Matce pomaga na pewno, bo matka ząbkuje ósemkami prawymi obiema i smaruje się i odczuwa ulgę. Cytrynna poleca też czekoladę milka wiśniową. W osiedlowym sklepie jest akurat w promocji i bardzo pomaga na trudy życia codziennego. Miała być do rozpuszczenia, ale zeszła zanim poszła do garnka.

*Pani spytana, czy będą, powiedziała, że mogą być i że nawet pomidorowe mogą być i były po 10 minutach, bo akurat rozgrzewała piec.

DSCN7008

Advertisements

6 Responses to Jak pozytywnie

  1. Lolinka says:

    Przynajmniej jesteś dobrą matką i budujesz ze swoim dzieckiem konstrukcje z dupelków. Ja jestem złą matką, bo już mi się nawet tego nie chce :(. Czasem się przymuszam i robię coś ze starszym dzieciem, ale codzienna zabawa w podawanie klocuszków i śpiewanie z psem, które uskuteczniam w ramach zabawiania młodszego, wychodzą mi już uszami.
    Poza tym chciałam powiedzieć, że jak to jest, że Tobie wychodzą ósemki w tym wieku? Ja nie wiem czemu, ale ja mam chyba ósemki odkąd pamiętam:/. Albowiem przed chwilą specjalnie liczyłam i w każdej ćwiartce szczęki mam po 7 zębów. Po 7, ponieważ z każdej ćwiartki jeden został usunięty, ale nie były to ósemki. A skoro po usunięciu jednego jest 7 to ósemki muszą być. No i jak to się stało?

    • cytrynna says:

      Niestety, muszę przyznać, że jednak dobrą matką nie jestem jak to mogło wynikać z posta. Ja buduję konstrukcje, a Stasio je rozwala, ja naprawiam albo modyfikuję i tak to trwa… Skądinąd trochę się zawiodłam, a jednocześnie trochę pocieszyłam, że nie masz cierpliwości do zabaw z Natalką. Myślałam, że ja jestem jakaś wyjątkowo nie do dzieci. Pewno jestem, bo nigdy nie było w okolicy żadnych dzieci, ale tego trudnego wieku, w którym teraz jest Twoja Córka, to ja bym nie przetrwała gdyby nie kobiety i gdyby nie lato i wiele sposobności plenerowych. Ja zupełnie nie wiedziałam jak go zabawiać. Z Piotrem zawsze było super, ja sama z dzieckiem, które niczym się nie bawiło, a jedynie trzymało zabawkę i które czyhało na okazje do zrobienia sobie krzywdy, byłam do niczego.
      Moje ósemki są od dawna, ale ciągle idą i szarpią szczękę i powiększają się. Może gdybym innych zębów nie miała, to by wyszły bez szarpania. Ale akurat wczoraj rozmawiałam z koleżanką, która ma tak samo- że raz na jakiś czas jej trochę idą, więc mój przypadek nie jest nietypowy. Nawet wywikipediowałam, że obie jesteśmy w porządku (Okres ich wyrzynania się jest bardzo różny – najczęściej przypada między 17. a 21. rokiem życia, czasem jednak może trwać nawet do 40). Także po prostu szybciej posiadłaś zęby mądrości, o!

  2. katya says:

    Mam to samo, examki i zero motywacji! Chociaż moja młoda w przedszkolu, facet w delegacji a ja zamiast się przygotowywać, rozrysowuję sukienki, bluzki i inne pierdoły. Zamiast się trochę przygotować. Jak zwykle odkładam wszystko na ostatnią chwilę:)

    • cytrynna says:

      O, a co studiujesz? Ty chociaż szyjesz, mnie jeden egzamin paraliżuje przed wszystkim co bym robić mogła… Skądinąd uważam odkładanie nauki na ostatnią chwilę za bardzo skuteczne i szkoda tylko tego czasu, który się traci na prokrastynację przed.

      • katya says:

        Studiuję politykę społeczną – w związku z moimi kuratorskimi planami zawodowymi:) w tym roku mam obronę mgr, a praca jeszcze w powijakach. Do niej najtrudniej mi się zmobilizować i jak już mam do niej zasiąść to biorę się najpierw za solidne sprzątanie (przecież bałagan tak rozprasza;p) a później robię coś do jedzenia, a po jedzeniu jakoś gorzej się skupić i tak w koło Macieju.
        Swoją drogą, układanie klocków wciąga niesamowicie, tylko te małe dzieci w ogóle się na tym nie znają i muszą nam psuć tę wspaniałą zabawę:D

      • cytrynna says:

        Pisanie pracy magisterskiej to ja znam od podszewki. Zajęło mi to ponad 3 lata, a ostatnie lato to była naprawdę intensywna codzienna „praca”. Nic nie zabrało mi tyle życia co magisterka.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s