Mama gęś i uparta gąska

DSCN8461Gdyby Staszek miał dłuższe łapy, to mógłby się od tyłu złapać za plecy i szarpać z tym, kto go ciągnie. Wczoraj na przykład usłyszawszy jakieś darcie mordy koło ucha odpowiedział jeszcze gorszym wrzaskiem. Biedaczek nie mógł sobie uświadomić, że on sam to zainicjował.

Dziś z kolei odmówiwszy jakiegokolwiek jedzenia, położył się na glebę i udawał, że go nie ma pochlipując tylko co jakiś czas. Dziecka leżącego na glebie faktycznie nie ma, toteż nieco się martwiliśmy, gdzie ono może być, ale nie szukaliśmy wychodząc z założenia, że odnajdzie się gdy uzna za stosowne. Bardzo długo się nie odnajdywał, aż w końcu postanowiliśmy pójść na górę, co ogłosiliśmy donośnie. Wtedy odnalazło się dziecko i momentalnie pojawiło się przy schodach gotowe iść na pięterko.

króliczy ogonek

króliczy ogonek

Od rana funkcjonował na kilku herbatnikach i butelce mleka. Usiłował opóźnić wyjazd na wycieczkę chowając klucze od domu a następnie, co jeszcze skuteczniejsze, rozsypując zawartość puszki z herbatą po piętrze. Podczas wycieczki gonił kota i usiłował mu wyrwać ogon. Na tej samej wycieczce usiłował zasnąć grubo przed swoją standardową porą, a wiadomo, że czas jego spania jest kluczowy dla rozrywania się rodziców. Trzeba się było zatrzymywać na popasy co 3 minuty, żeby jakoś do domu dojechać z jeszcze nieśpiącym. W domu, po otrzymaniu mleka kategorycznie odmówił spania. Jedzenia obiadu z rodzicami też odmówił. Nie dało się dojechać wózkiem do płotu, a przez furtkę przepchnąć tym bardziej nie. Wyruszyliśmy na typowo usypiającą podróż samochodem. Nie miał nawet butów, co by ich zdejmowanie go potem nie rozbudziło. Po 2 kilometrach zrezygnowaliśmy, bo był bardzo zainteresowany zamkiem w drzwiach, a na spanie wcale a wcale się nie zanosiło. Wróciliśmy, przerzuciliśmy wózek nad furtką i zabraliśmy obutego w kapcie na spacer usypiający. Po około 10 minutach DSCN8525zasnął i dał się nawet przenieść do łóżka po powrocie. Spał aż do momentu, gdy rodzice postanowili odśnieżyć okno dachowe poprzez rozhuśtanie śniegu na nim. Nie było przy tym ani trochę hałasu, ale wiadomo- mądra książka mówi, że dziecko wyczuwa atmosferę w ciągu milisekund. Widać ówczesna atmosfera była zbyt radosna. Obudzony znów odmówił jedzenia. Jechaliśmy na Mszę do miasta, więc został ostrzeżony, że będzie głodny i chwycił flipsa(!).

Pojechaliśmy, przyjechaliśmy mijając po drodze zupełnie niewidocznego rowerzystę pacana oraz goniąc zająca, który biegł drogą przed nami, a synek dalej nic. Nadeszła godzina 21, o której normalnie już śpi i postanowiono rozszerzyć obfity i tak wybór posiłków o mannę. Manna nigdy nie zawodzi. Oczywiście odmówił.

zdjęcie ze strony http://www.shopmaggies.com

zdjęcie ze strony
http://www.shopmaggies.com

Nie ma bardziej rodzinnych stworzeń niż gęsi. Mama gęś słynie nawet z opiekowania się misiami. A jednak gęsi nie jedzą delikatesów, lecz kluskuje się je. Postanowiliśmy wzorem mamy gęsi skluskować naszą upartą gąseczkę. Tata wziął maleństwo na kolana i unieruchomił jedną z wierzgających łapek, mama zaś zajęła się drugą łapką i czułymi słówkami. Nieuruchomione łapki wyjmowały kaszkę z buzi i rozsmarowywały ją po oczkach. Tata nurzał palec w kaszce i ocierał go o jamę ustną synka. Synek był początkowo bardzo nieufny, potem przekonał się i otwierał pyszczek sam. Potem znów był nieufny. Czynność kluskowania wyczerpywała bardzo obytrzy strony, ale ciepły posiłek na maleńkim żołądeczku był bardzo istotny dla komfortu jego maleńkiego właściciela. Zwłaszcza, że wbrew planom przedłużyliśmy pobyt o jedną noc i może być krucho z mlekiem. Gąseczka jednak doceniła starania rodziców i mimo wylanego morza łez, zasnęła z błogim uśmiechem rozkoszy na swej facjatce.

DSCN8322DSCN8620

DSCN8449

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s