Zimny łokieć jedynaka

zimny lokiecNiemoc zupełna mnie ogarnęła. Pisałam właśnie apetyczny wpis o majówce, która była bardzo bardzo, ale otrzymałam potencjalnie niegroźny telefon, który okazał się być antyzwiązkowy i wzburzył mnie. Loża przeciwników małżeństw stwierdziła jakoby do posiadania rodzeństwa trzeba było mieć specjalne warunki, który akurat nasz syn nie ma. Nie wolno myśleć o rodzeństwie, gdy  nie oboje rodzice pracę mają.  Ponadto dobrze jest myśleć o dziecku dopiero gdy się mieszka u siebie. A najlepiej ograniczyć się tylko do myślenia.

A synek, z którym dziś spacerowałam, zobaczył na ulicy samochód podobny bardzo a co do koloru identyczny do samochodu wujka i podszedł do niego ochoczo by zawieść się srodze…

Reklamy

2 Responses to Zimny łokieć jedynaka

  1. Maurycy Teo says:

    Nie słuchaj ich, oni kłamią! My wprawdzie mieszkamy prawie jak na swoim i żyje nam się dobrze (ha, hipokryzja!), ale wiesz już o naszych znajomych ze wspólnoty, którzy żyją na wynajętym, pracę dorywczą ma tylko on, ona czasem w przerwie między dziećmi dorabia w Pieluszkarni, żyją czasem na granicy, mają trójkę cudownych dzieci i są bardzo szczęśliwi. To, czego nam brakuje, a oni mają w dużych ilościach, to zaufanie do Boga. Choć sami się wypierają.

    Czy samochód był błękitny, czy dotyczył innego wujka? Ucałuj Stasiaka i powiedz, że wujek tęskni…

    • cytrynna says:

      Auteczko było kobaltowe, takie właśnie. A Staszka pocałuję jutro, bo już od dawna lula Lulaczek, o dziewiątej się położył. Co zaś tyczy się „ich”, to ta akurat loża liczy jednego członka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s