Książę i prostak

DSCN1779Dziś znów nie będzie o tym, o czym ma być. I nawet o niczym sensownym nie będzie. Chodzi o to, że muszę się utrzymać w pionie żeby posłużyć jeszcze Mężowi jako towarzysz do serialu (Drużyna A, oczywiście). A może i do gry. Gajki nie wiedzą jeszcze w co gramy, a i u Panny Swawolnej na półce nie widziałam, to napiszę, co my tu mamy. My ostatnio gramy w Osadników. Mąż dostał tą grę na rocznicę ślubu w innym mieście. Gra jest super. Ja gier nie lubię bo zasad nie ogarniam, ale tu ogarnęłam i do tego zawsze wygrywam, na ogół jednym punktem, ale wygrywam właśnie ja. Więc tak gramy. Nawet dodatek sobie już sprawiliśmy. Ale ja o tej porze to gram już nieco bezmyślnie, bo padam. gdybym pomyślała i nie padła, to pewnie wygrywałabym druzgocąco.

DSCN1313Poczytałabym, bo mi się chce, ale literki mi się zlewają. Pamiętam ze swoich złotych czasów, gdy czytało się bez przerwy aż po zaśnięcie, że literki stawały się czerwone aż w końcu książka wypadała z ręki. Teraz nie ma na to szans, bo nie dość, że człowiekowi zbyt sennie by w ogóle do ręki brać wieczorem, to jeszcze ten Mąż tyran jeden  mówi, że chce spać i trzeba się natychmiast podporządkować, bo ja to zasypiam zawsze od razu (jak prostak), a on tylko gdy jest odpowiednio senny (jak książę). Ja wpływam pozytywnie na jego zasypianie, bo jestem jego przytulanką. No i gdy sypiałam z dziećmi dawno dawno temu to zdarzało mi się przy nich czytać i im światło nie przeszkadzało (widać też są prostakami jak ja), ale teraz nie da się, DSCN1316bo mamy tylko jedno wyrko, nad czym bardzo ubolewam. Jednak trzeba było w naszej małej bibliotece wstawić wyrko zamiast stołu, ale stół już mieliśmy i to taki z historią prawie jak u Borejków*, a drugiego wyrka nie mieliśmy wcale. Stoi więc stół i nie ma wyrka. I nie będzie. Nawet szezlonga się nie wciśnie. Może fotel co najwyżej.

A kończąc ten bełkot i przechodząc do czegokolwiek, to dzisiaj pojechałam na przegląd. Przegląd zrobiliśmy 2 miesiące po terminie, co jest znakomite, bo dzięki temu w kolejnym roku przegląd wypadnie nam akurat gdy skończymy spłacać oc. Niniejszym informuję, że przez dwa miesiące jeździliśmy bez ważnego przeglądu. I co? DSCN0215Ktoś mi coś za to zrobi? Ale przeglądu nie dostałam, bo olej nam cieknie. Ale umówiliśmy się już z naszym mechanikiem, którego znamy z kościoła, więc się nie martwimy. Umówiliśmy się z nim na Wielki Piątek. To znaczy, że w czwarteczek wieczorem jedziemy na wieś, że w niedzielę odwiedzimy rodzinę i wrócimy do Gdańska gdzie babcie przebrane za zajączki przyniosą prezenty dzieciom. Jednemu zabawki za grube setki a drugiemu fotelik za 6 dyszek. Taka sprawiedliwość dziejowa**. Ale wiecie co jest w tym najlepsze? Że raz w życiu ja nie robię żadnych przygotowań i wypieków i serników i nic w ogóle, bo na wsi nie ma piekarnika, więc mam alibi!

Poza tym testowałam dziś drogę hamowania na mokrej nawierzchni bo jełopy jak to jełopy stały na zielonym. Ale Lanos dobrze hamuje. Inny jełop stał na skrzyżowaniu na lewoskrętce i palił awaryjne i mi całe zielone przeszło, DSCN0002bo ci ze środkowego nie chcieli wpuścić. Potem wraz z dziećmi upiekliśmy pasztet wegański, strasznie mdły, ale bardzo zdrowy. Byłby niemdły, ale pieprz ziołowy wyszedł akurat. No a tymczasem idę sobie zrobić smuufi, bądź też smoothie z owoców, mleka i miodu. A w ogóle to wcale mi się nie chciało pisać. Pisałam, żeby zapić smutek. Bo akurat naklejałam dziś znaczek i mi się przypomniało jak to moja mama oddała swoją kolekcję znaczków swojemu chrześniakowi a mojemu kuzynowi, chociaż mi się ta kolekcja podobała i chciałam ją. Nie wiem ile miałam lat, ale do dziś mi przykro. Chociaż w międzyczasie, między tym daniem a dzisiajem nie myślałam o tym za wiele.

Obiecuję, że następnym razem będzie coś na niezerowym poziomie. I że to będzie przed środą, bo w środę zabiera mnie na randkę z okazji Wielkiej Środy i potem na pewno zmusi do opisania. Ten Mąż oczywiście.

DSCN9995*Stół z historią kiedyś należał do rodziców Cytrynny i miał biały blat, został potem wraz z 6 krzesłami drucianymi przekazany cioci. Ciocia go miała, potem zmieniła w nim blat na taki jakby bukowy albo jakby jakiś inny. Potem ciocia się wzbogaciła i zamówiła sobie u stolarza stół dębowy a ten stał w kącie i paliła się na nim świeczka aż wypaliła ślad. Cytrynna razu pewnego zgłosiła chęć przygarnięcia stołu i gdy ciocia stół wywalała, to dziadek go przywiózł Cytrynnie wraz z 4 sosnowymi krzesłami. Na stole stawiano wanienkę i to tam kąpał się starszak w przegotowanej wodzie mineralnej. Na stole Mąż pracował, na stole układano klocuszki i na stole był bałagan, aż przyszło nam przeprowadzić się do Misiego Domku i Tata stół przywiózł a my sami skręciliśmy i mamy.

**Oczywiście prezenty to tam nieważne i pal licho z nimi, ale Maluszek ma pecha, bo się urodził za późno i już nie starczyło dla niego miłości. Poza tym miłość sprawiłaby przykrość jego bratu, więc nawet gdyby była, to nie można mu okazać. Wszyscy kochają jego brata, a jego co najwyżej nazywają cwaniakiem, bo się uśmiecha i próbuje bezczelnie wzbudzić tym uśmiechem jakieś uczucie. Tylko Dziadek był dla niego dobry i sprawiedliwy, ale Dziadek wyjechał i Ursus teraz jak Kopciuszek.

Advertisements

2 Responses to Książę i prostak

  1. A miało być o rocznicy! Ja pamiętam!
    Osadników znam i w ogóle nie wiem jak to się stało, że jeszcze ich nie mam, ale najbardziej zastanawia mnie jak w to gracie w dwie osoby, skoro to jest gra dla 3-4 graczy. Da się? I to nawet jakoś fajnie?
    Kiedyś zrobiłam przegląd aż 4 miesiące za późno! To było super! Bo jak był nieaktualny to się nie stresowałam, a potem byłam aż 4 miesiące do przodu. Za to moja mama kiedyś zrobiła o 2 tygodnie za późno i głupi facet w warsztacie wpisał jej to z wcześniejszą datą! Teraz chyba już się tak nie da, bo wpisuje się też do komputera.

    • cytrynna says:

      Zainspirowani przeglądem Twojej mamy i przeglądem o 4 miesiące za późno, wpadliśmy na taką śmieszną rzecz, jak zrobienie przeglądu rok za późno wpisanie go z datą ważności na dzień robienia owego przeglądu:)
      Osadnicy, ale nie z Catanu, tylko Osadnicy Narodziny Imperium Ignacego Trzewiczka. Podobno ci z Catanu są dla 3-4, a ci nasi są nawet dla jednego gracza jak by się uparł. Ci z Catanu też są nasi, bo ich mamy, ale ludzie u nas wolą gadać niż grać, chyba tak fajnie u nas:(

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s