Zgliszcza

DSCN3345Chciałabym zrobić 5 wpisów o różnych rzeczach, ale upiekłam ziemniaczki z wędzonym serkiem i warzywami i zajęło mi to pół wieczoru i pięciu wpisów już nie zdążę, a nie potrafię się zdecydować, co jest najważniejsze i najpilniejsze, więc wybiorę to, co jest najkrótsze, bo chociaż już jedne ziemniaczki zjadłam, to one tak pachną, że muszę zjeść jeszcze i drugie.

Ponieważ statystyki mówią, że mam czytelników i to więcej niż jeszcze niedawno, wykorzystam blog by nagłośnić pewną sprawę, a przy okazji zdradzę gdzie mieszkam, to znaczy nie powiem wprost, ale jeśli ktoś wie, zna lub rozpoznaje, to będzie wiedział. Bo tego, że mamy mieszkanie w samym centrum starówki lecz zaciszne, nie ukrywałam. Ale jeszcze do dziś rana mieszkaliśmy pod lasem lub konkretniej nad lasem. DSCN3341Gdyż mieszkamy na wysokim piętrze z widokami. A las do tego wysokiego to aż nie dorastał, bo to taki młody las był i nieokiełznany. Poza tym startował z dwóch metrów poniżej ziemi. 5-metrowe drzewa wyrosły w niecałe 3 lata, bo tak bardzo chciały być pod naszymi oknami i zdążyć na naszą przyprowadzkę. Wyrosły na ruinach i dopiero 3 dni temu zaczął się zazieleniać. A dziś przestały, bo przyjechało trzech panów z piłami żółtym samochodem i wycinali drzewo za drzewem. W międzyczasie skoknęłam sobie do Ikejki po uchwyty do szuflad, bo mnie zmęczyło otwieranie jednej szuflady by otworzyć drugą by otworzyć trzecią i gdy z Ikejki wróciłam, to już było łyso. Jakie smutne! Egzaltujemy się tu i teraz!

Więc mieliśmy las w centrum miasta i on czynił naszą lokalizację ekskluzywną (zielone płuca miasta i te sprawy), ale już nie mamy. Jako częściowi stoicy potrafimy to zaakceptować, bo w końcu mieszkamy od stycznia, a sam las zazielenił się w minionym tygodniu, więc nie ma tu mowy o przywiązaniu, ale wycinka wróży, że nadchodzą gorsze dni. Ktoś wyciął las by w jego miejscu postawić domy z mieszkaniami po 12 tysięcy za metr i te domy najpierw będą się głośno i pyliście budować, a potem zasłonią widoki.

DSCN3333Przekonałam się, że pisanie o problemach na blogu bardzo często przynosi ich rozwiązanie. Nie wiem, czy dzisiejsze nagłośnienie sprawy rozwiąże jakoś problem wykarczowanego lasku, ale może chociaż sprawi, że budowla, która powstanie, wyrośnie szybko, po cichu i będzie nie wyższa niż 2 piętra żeby mi nie zasłoniła widoku. Czy wśród czytelników są architekci na usługach właściciela działki?

A jeśli chodzi o Ikejkę, to zapomniałam karty bankomatowej z kieszeni wczorajszego polarka i miałam tylko gotówkę, ale na niezbędne uchwyty mi starczyło. A jeśli chodzi o Ursusa, który mi towarzyszył, to chyba powinien przesiąść się na dorosły fotelik, bo wygina łeb w tył, żeby zobaczyć wprzód i jeszcze mi się dziecko pokrzywi. A jeśli chodzi o Ursusa domowego, to w końcu zrobił dziś to, co podobno robią wszystkie dzieci i koty, czyli wlazł do zmywarki. Dobrze, że byłam obok i… mogłam zrobić zdjęcie. I dobrze, że akurat miał w miarę niebrzydki dresik i mógł się zaprezentować w świetle w miarę korzystnym. A jeśli chodzi o starszaka, to ostatnio jakiś taki wzorowy jest. Podejrzanie.

DSCN3312

DSCN3315

DSCN3331

DSCN3351

DSCN3353

DSCN3355

Reklamy

5 Responses to Zgliszcza

  1. zuziaszulist says:

    To teraz widoki prawie jak w Toruniu! 🙂 A czy ta klapa od zmywarki się nie urwie? Ja zawsze mam takie obawy…

  2. zuziaszulist says:

    P.S. Byłam dzisiaj w Pizzy Hut! 😀 Bo wtorek. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s