Dzień zapłaty

DSCN9530Mamusiu, jestem tu nowy i nie za bardzo wiem co jest w sklepach. Czy mogłabyś kupić coś ode mnie mojemu braciszkowi, żeby mnie polubił? Podobno nowe dzieci tak robią… Ja bym Ci później oddał pieniążki… poprosił mały Tomek. Nie ma sprawy synku. Kupimy bratu wózek, bo autka od Ciebie kupiła już prababcia. Taki duży wózek kupimy, żeby mu nogi się zmieściły gdy zaśnie, a od biedy to obaj nim pojedziecie.

Mamusiu, to naprawdę bardzo ważne. Wy tak lubicie jeździć samochodem, a ja chciałbym z Wami. Wiem, że macie jakiś fotelik, ale on podobno jest niewygodny, mały, ciasny i pionowy a ja jestem duży, pulchny i lubię leżeć. Czy nie dałoby się jakiegoś używanego skołować? Ależ oczywiście synku, dostaniesz maxi cosi z ładną tapicerką. Też lubię leżeć, więc rozumiem Cię doskonale.

DSCN0825Mamusiu, a czy mógłbym dostać jakieś małe łóżeczko albo kołyskę? Najmniejsze takie, żebym nie przeszkadzał. Bo to, które dał nam za darmo chrzestny mojego brata, jest takie duże. Zająłbym cały pokój, a nie chcę tego Wam zrobić zanim dorosnę do takiego dużego. Oczywiście synku, kupimy Ci rocker nappera, nie przejmuj się kosztami, potem go sprzedamy.

Mamusiu, a co powiesz o niani elektronicznej? Wiem, że mój brat nie używał i nie śmiem nawet prosić, ale może dzięki temu Wy mielibyście odrobinę luzu latem przed domem gdy ja już zasnę? Albo chociaż na dole gdy ja u góry będę? Tak synku, masz rację, rodzicom należy się luz.

Mamusiu, co myślisz o chuście? Jestem leciutki i można mnie nosić, nie ukrywam, że lubię być noszony, ale oczywiście znów chodzi mi o brata- jeśli mnie będziesz niosła, on będzie mógł jechać wózkiem. Znów masz rację synku, z Tobą w chuście to i zupę ugotuję, i na spacer łatwiej pójdziemy.

DSCN1534Mamusiu, głupio mi, tyle próśb już miałem, ale czy jakiś własny kocyk by się dało? Tak żebym miał coś swojego i żeby brat nie pomyślał, że mu zabieram? Oczywiście synku, uszyję Wam obu kocyki, wtedy brat nie pomyśli, że mu zabierasz.

Mamusiu, to już naprawdę ostatnia rzecz, przynajmniej na jakiś czas. Bo mamusiu, ten mój maxi cosi… Gdyby go tak wpinać na stelaż od wózka? Czy to nie byłoby wygodne? Słyszałem o adapterze czy czymś takim. Myślisz, że drogie to? Byłoby wygodne synku, a później oczywiście sprzedamy.

Mamusiu? Ty się tak zgodziłaś na te wszystkie moje prośby, a ja wiem, że nie jesteśmy bogaci. Jak zarobię to oddam Ci za wszystko! Nie trzeba synku, państwo da ci pieniążki, wystarczy, że pójdziesz do urzędu.

DSCN9944Mamusiu? Ale ja nie umiem mówić, nie pójdę przecież. Nie szkodzi synku, mamy rok, nie musimy się spieszyć.

Mamusiu, mam już prawie rok i dalej nie umiem mówić. Pomogłabyś mi z tym urzędem?

I pomogłam, bo jak tu odmówić dziecku? Najpierw (wczoraj) pojechaliśmy do skarbówki po zaświadczenie o dochodach. W skarbówce chcieli żeby zapłacić za takie zaświadczenie (17 złotych czyli majątek). Zadzwoniliśmy więc do mopsu spytać za który dokładnie rok ma to zaświadczenie być żeby nie zabulić na marne, a w mopsie rzekli, że nie potrzebują zaświadczenia, wystarczy im słowo honoru a w ogóle to takie zaświadczenie nigdy nie kosztowało i skarbówka próbuje mnie oszwabić. Wypięliśmy się więc na skarbówkę i wróciliśmy do domu kompletować dokumentację. Ursus bardzo się denerwował. Nie ma jeszcze doświadczenia z urzędami i na myśl o wizycie w mopsie tak się zestresował, że źle dzisiaj spał. Ale zupełnie niesłusznie, bo w mopsie nie było źle, pani była miła i gdy zapomnieliśmy czapeczki, nawet do nas zadzwoniła w tej sprawie. Tylko dokumentacji było mnóstwo, ledwo dałam radę. Ursus raczej by sobie beze mnie nie poradził. Teraz czekamy na pieniążki. Wszak kredycik, którego udzieliliśmy dziecku, trzeba spłacić.

DSCN8813
A jeśli chodzi o dzień zapłaty, to ja mam taki jutro. Dzisiaj musimy jeszcze upiec torcik dla szefa na urodziny, żeby nas szef dalej lubił. A jutro jedziemy do dentysty z małymi ząbkami, potem wybierzemy się może na jakiś koncercik jakiegoś byłego kandydata na prezydenta, albo inny koncercik, bo skoro postawili tą scenkę tak blisko naszego domu, to głupio tak nie pójść, ale wieczór bezapelacyjnie spędzę z Marcinem Wolskim i przy kawie, bo jednak sam Marcin Wolski by mnie nie powstrzymał od spania.

DSCN0122

DSCN8757

Bonusowo dorzucam Wam  fotkę tęczy nad Motławą i fotkę nowego zabytku na szlaku turystycznym po Gdańsku, czyli tych słynnych schodów, po których przejechała policyjna suka. Indżoj!

DSCN8797

DSCN8784

Reklamy

2 Responses to Dzień zapłaty

  1. zuziaszulist says:

    Co za szalony pomysł, żeby czekać cały rok z becikowym! Z drugiej strony wspaniale jest dostać takie nadprogramowe pieniądze. U mnie niestety były wymagane wszystkie zaświadczenia świata, mieliśmy ich pełną teczkę, którą kompletowaliśmy przez dwa miesiące. Wyraźnie jednak pamiętam, że w skarbówce za zaświadczenie się nie płaci, jeśli potrzebne jest do świadczenia rodzinnego. Co za świnie!

    • cytrynna says:

      No właśnie one nie są nadprogramowe. Tyle tylko, że akurat była płynność finansowa, to mogłam nie iść z paszcze biurokracji, Ale zaplanowane i wyczekane są prawie jak dziecko:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s