Jestę hipsterę

DSCN1122Pomyślałam sobie, że zrobię dziś moim wiernym oraz nowym czytelnikom wpis. Bo nie wiem czy uważnie śledzicie blogowego fejsa, ale naszej misiowej rodzinie przybyło ostatnio dwóch fanów. Stworzenie wpisu w styczniu jest w dobrym tonie, gdyż podobnie jak mój idol i niegdyś przewodnik w świecie blogów Maurycy Teo, chciałabym utrzymać tempo blogowania na poziomie przynajmniej jednego wpisu w miesiącu. Ostatni miesiąc był bardzo ciężki, ale nie jest to jeszcze czas by o tym pisać. Nie piszę jednak z pobudek altruistycznych. Piszę, gdyż przeczytałam już cały internet i więcej prokrastynować ciężko. Mąż prowadzi życie towarzyskie za całą naszą rodzinę i go nie ma. Gdyby był czytalibyśmy sobie Żniwa zła na głos, ale nie ma go, albowiem ogląda filmy na pokazie w dużej grupie ludzi.

Ja też niedawno byłam w dużej grupie ludzi. Dwa razy w tym tygodniu i było to wręcz podniecające i DSCN1118bardzo przypominało mi moje dawne życie. Jaka to była duża grupa ludzi? Jechałam autobusem miejskim proszę Państwa i czytałam książkę w tym autobusie. Dokąd jechałam? Raz wracałam od mechanika a raz jechałam po naszą zieloną Lanię. Naszej zielonej Lani wymieniliśmy progi, bo były zardzewiałe i mogła nam się złamać na pół, a bardzo ją lubimy i chcemy nią jeździć jeszcze całe lata.

Spytacie może dlaczego prokrastynuję? Prokrastynuję, bo nie chcę kończyć książki. Mam cudowne uczucie związane z odnalezieniem książki, która mnie satysfakcjonuje i nie chciałabym żeby było już po lekturze a ostatnie lekko zarwane noce sprawiły, że niestety koniec jest blisko.

Cóż u nas poza tym? Jeśli chodzi o dzieci to siedzimy w domu od dwóch tygodni i cieszymy się, że budzik rano nie musi dzwonić, a w perspektywie może jeszcze posiedzimy, bo czekamy na ospę. Jeśli przyjdzie ospa, to budzik nie podzwoni jeszcze długo, ale jeśli nie przyjdzie, to ucieszymy się, że nie przyszła i budzik nastawimy w ramach celebracji.

DSCN1102Niestety dzieci w domu oznaczają zwielokrotnienie zniszczeń występujących każdego dnia. Ogołacanie choinki z bombek i igieł oraz rozrzucanie igieł jest na porządku dziennym i nie robi wrażenia. Ale zrzucenie jednego laptopa i polanie herbatą drugiego w jeden dzień to już gruba przesada. Dobrze, że dzieci są tylko dwa i laptopy też dwa, to każdemu przypadł jeden. Młodszemu laptopowi, którego oprawcą było nowsze z dzieci, upadek nie zaszkodził, ale niestety 8-letni Dell z różową klapą nie poradził sobie tak dobrze.

W planach mamy odzyskanie danych z dysku w padłym laptopie, ale naprawa się nie opłaci. Mąż zarządził, że to dobry moment bym przesiadła się na ten nowszy, który od ponad roku już na mnie czeka i który to Mężowi do gier służy, a temu Mężowi mielibyśmy kupić za dwieście złotych laptop do gier. Ale wiecie co? Za dwieście złotych to można mieć taki Dell jaki miałam. O! I nie muszę się wtedy nigdzie przesiadać.

Czy nasz stary samochód, stary laptop, stary Mąż i jeżdżenie autobusami robi ze mnie hipstera? A to, że czytam papierowe książki chociaż mam tableta i mogłabym czytać e-książki? A może to, że kupiłam sobie nową Nokię z 2009?

DSCN1407

Reklamy

2 Responses to Jestę hipsterę

  1. zuziaszulist says:

    Jeden wpis w miesiącu to STANOWCZO za mało! Co to w ogóle ma znaczyć?!
    Też akurat czytam „Żniwa zła”!!! A w zasadzie słucham audiobooka nie śpiąc po nocach. Dla mnie cała ta seria nie jest jakaś strasznie super, ale z wielką przyjemnością słucham kolejnych tomów. A co do książek to też tylko papierowe czytam, kolejna rzecz więc, która nas łączy, ten hipsteryzm! 🙂 Tylko ja autobusami nie jeżdżę, za żadne skarby!
    A w ogóle to jeszcze chciałam dodać, że bardzo utożsamiam się ze zdjęciem łóżka na zdjęciu na fejsie, bo u mnie też zawsze taki syf i mnogość poduszek. 😀

    • cytrynna says:

      Chciałam zaprzeczyć, zbulwersować się, może nawet obrazić… utrzymywać, że pomyłka i jakim prawem mnie tu czytelniczka obraża? Że bałagan? Potem spojrzałam za zdjęcie i w duchu przyznałam rację- bałagan rzeczywiście. Właśnie, bałagan a nie syf! Czytelniczka jednak obraża!

      Owszem, w łóżku jest dużo kocyków i jeszcze więcej piżam, gdyż Mąż lubi się przebierać, używać jednocześnie wielu i mimo usilnych moich starań nie pozwala zredukować piżam będących aktualnie w użyciu. Ale ja co rano te piżamy obwąchuję i jeśli pozwalam im zostać w łożu to oznacza to, że one są czyste. Więc jakkolwiek lubię gdy odkrywamy podobieństwa i pokrewieństwa, to tego, nie życzę sobie!

      Mąż mówi, że oschle piszę, a to nieprawda. W jednym moim zdaniu jest więcej ciepła niż bije od kaloryfera i kto tego nie widzi ten trąba (na przykład Mąż-trąba).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s